czwartek, 2 sierpnia 2012

Rozdział 49 cz.1

      Lily
Minęły już dwa dni a Zayn nadal nie zmienił zdania,chodzi ciągle naburmuszony i często wychodzi gdzieś.Byłam z Oliwią u lekarza i powiedział że dziecko rozwija się bardzo dobrze co mnie ucieszyło.Z dziewczynami już nawet wymyślałyśmy imiona,ale każda dawała mnóstwo propozycji i się nie zdecydowałyśmy.Ostatnio chodziłam non stop przybita,a to za sprawą Zayna,od tamtego czasu kiedy powiedziałam mu że jestem w ciąży nie odezwał się do mnie słowem.A co ja mu takiego zawiniłam,przecież to nie jest moja wina,że zaszłam w ciążę,a ciązy nie usune,nie ma mowy.Oliwia mi powiedziała,że Zayn kazał mi usunac ciążę,ale ja nigdy jej nie usunę.Zawiodłam się bardzo na Zaynie,ale w końcu musiało się coś spieprzyc w naszym związku,nigdy nie będzie tak jak w bajce,szczególnie u mnie kiedy zawsze mi coś przykrego się zdarza.A no właśnie Melody jest z Niallem,jak ja się z tego ciesze,oni strasznie do siebie pasują,ja się zastanawiałam kiedy to oni będą razem no i się doczekałam.Mam tylko nadzieje,że Niall nie zrani Melody tak jak mnie Zayn.Na dobra koniec z tym użalaniem się,całe życie nie moge byc smutna,ale to nie będzie takie łatwe kiedy nosze w sobie dziecko Zayna,będzie mi go cholernie przypominac.Siedze sobie właśnie w salonie z Oliwią,Harrym,Cortni,Julie,Louisem,Liamem,Melody i Niallem,Zayn znowu gdzie wyszedł mówiąc tylko,ze wróci późno.Przyjaciele mnie ciągle wspierają za co im jestem cholernie wdzięczna.Nagle po salonie rozbrzmiała melodia Call me maybe.Wszyscy spojrzeli na Harrego,który wyjmował komórke z kieszeni spodni.
-Halo?....Hmmm....no pewnie....gdzie jesteś.....zaraz będę....ok,no spoko.
-Naprawde Call me maybe na dzwonek?-Oliwia zaczęła się śmiac z chłopaka
-No co bardzo lubie tą piosenke.-oburzył się loczek
-Hahaha.....ale.....hahaha...żeby...ustawiac....ją..hahah...n..a....dzw....haha...onek?
-Och no i foch.-teraz to już wszyscy wybuchli śmiechem.
-A kto dzwonił?-spytał Louis
-Moja koleżanka,chce ze mną pogadac,ale to nie rozmowa na telefon,więc teraz musze wyjśc,powinienem wrócic gdzies tak około 22.-odpowiedział Hazza
-Mam by zazdrosna?-spytała Oliwia
-No coś ty kochanie,to zwykła koleżanka.-zaśmiał się,pocałował ją w czoło i wyszedł z mieszkania.
-No to co robimy w takim razie?-spytała Melody
-Proponuje oglądanie filmów!-powiedziała,a raczej krzyknęła Julie
-Dobry pomysł.-zgodzili się wszyscy
-No wiedzie,bo ja zawsze mam dobre pomysły.-wszyscy się zaśmiali,Julie jak coś powie,ale zawsze umie poprawic humor.
-Oglądamy komedie i nie ma żadnych sprzeciwów!-ogłosiła Cortni,na co chłopcy jękneli a ja z Oliwią się tylko zaśmiałyśmy.Po chwili oglądaliśmy jakąś śmieszną komedie,której tytułu nie pamiętam,ale naprawde była śmieszna,bo od śmiechu aż bolał mnie brzuch.Chociaż na chwile zapomniał o tym co mi zrobił Zayn.

     
       Melody
Siedziałam wtulona w Nialla.Byłam taka szczęsliwa przy nim,raptem zapomniałam o wszystkich problemach.Oprócz tego co zrobił Zayn.Kurde jak ja bym chciała,żeby Zayn zmienił zdanie przeprosił Lily i wszystko skończyło by się happy endem,ale nie zawsze musi byc jakaś przeszkoda do szczęścia.Robiłam się już lekko senna,ale próbowałam wytrzymac do końca filmu co mi nie wychodziło.
-Słońce ci się chce spac.-szepnął mi na ucho Niall
-Wcale,że nie.-zaprzeczyłam i wysiliłam się na uśmiech
-Ale ja to widze i idziemy spac.
-Ale ja nie chce.-jęknełam jak małe dziecko,na co mój chłopak (jak to pięknie brzmi) się zaśmiał.
-Oj no chodź,bo potem zaśniesz na kanapie i będę musiał cię wnieśc na górę na rękach.
-Czyli nie lubisz mnie nosic na rękach?-spytałam robiąc minę zbitego psiaka
-Oczywiście,że nie lubie ja to kocham robic,ale chodzi mi oto,że rano będziesz narzekac,że wyglądasz strasznie z tymi roztrzepanymi włosami i rozmazanym tuszem.-zaśmiał się cicho
-Oj tam oj tam-naburmuszyłam się
-Oj już się nie wkurzaj...
-A zaniesiesz mnie na rękach?
-Oczywiście skarbie.
Wziął mnie na ręce i oznajmił wszystkim,że my wymiękamy i idziemy spac.Dziwie się mu,ja jestem taka ciężka a on mnie jeszcze lubi nosic na rękach.Weszliśmy teraz już do naszego wspólnego pokoju i Niall postawił mnie na nogach,poszłam do łazienki zmyłam tusz,włosy spiełam w kucyka i przebrałam się w piżame.Po mnie wszedł Niall a ja ułożyłam się wygodnie w łóżku,po chwili przyszedł Niall.Udałam,że już śpie.Mój chłopak głośno westchnął i połozył się koło mnie mocno mnie do siebie przytulając,pocalował mnie w czoło i chyba teraz próbował zasnąc.Otworzyłam jedno oczko,a potem drugie.Spojrzałam na twarz Nialla,patrzył się w sufit,uśmiechając się szeroko.
-Do kogo ty się tak uśmiechasz?-spytała cicho
-Ooo myślalem,że śpisz.
-Myliłeś się,udawałam.
-Asz ty mój diabełku.-zaśmiał się tak słodko,że aż mi zmiękło serce
-No to więc do kogo się tak uśmiechasz.
-Ciesze się z tego,że ciebie spotkałem,jestem wielkim szczęściarzem.
-Nie to ja jestem szczęściarą.-no i pocałowaliśmy się,pewnie doszło by doczegoś więcej,ale nie chcemy bardziej dołowac Lily która teraz potrzebuje wsparcia.
-Już śpijmy już,bo tobie już samoczynnie oczy się zamykają.-pocałował mnie w czoło
-Dobranoc.-powiedziałam i wtuliłam się w chłopaka
-Śpij dobrze słońce.
Mocno mnie do siebie przytulił,a po chwili odleciałam do krainy morfeusza.

     Harry
Gdy zadzwonił do mnie Zayn i prosił o spotkanie,mocno mnie zdziwił.Poprosil,abym nic nie mowił pozostałym,więc spełniłem jego prośbe.Bylem właśnie w drodze na umówione miejsce.Gdy doszedłem do parku,na ławce siedział zdenerwowany Zayn.Jestem bardzo ciekawy co się stało.Szybko do niego podeszłem i się z nim przywitałem.
-No to mów co się stało.
-A czy odrazu musi się coś dziac?
-Zayn,od dwóch dni chodzic naburmuszony i wściekły na cały świat.
-Ehhh...Harry ja jestem idiotą.
-No w końcu to do ciebie dotarło.
-Ja nie wiem co mam zrobic,aby Lily mi wybaczyła,ja...ja po prostu się przestraszyłem,nie chciałem jej zdradzic,teraz wie,że to był błąd, ja chce te dziecko...
-Dobrz nie tłumacz się mi tylko Lily,ona to teraz bardziej przeżywa.
-Harry...pomozesz mi?
-Stary oczywiście,zawsze i wszędzie możesz na mnie liczyc.
-Dzięki....wiesz nie wiem czy to dobry pomysł,ale...
Wysłuchalem Zayna i stwierdziłem,że jednak nieraz potrafi pomyślec.Mam nadzieje tylko,że Lily mu wybaczy.Poczekamy zobazymy teraz to musimy to wszystko zorganizowac.

                                    *************************************
Na początek chcialabym was bardzo przeprosic za to że tak długo nic nie dodawała,,ale sami wiecie są wakacje do tego ładna pogoda,więc korzystam bo niewadomo co dalej będzie z tą pogodą.Odrazu zapowiadam,że nie wiem kiedy dodam kolejny,więc błagam was bądźcie cierpliwe,jak się wyrobie dodam za tydzień jeśli nie to dodam troche później. Mam nadzieje,że zrozumiecie ;)
No właśnie jeśli chcecie to prosze mi tu opowiadac jak wam mijają wakacje,ja chętnie posłucham :D
A tak to miłych wakacji i do następnego ;p

3 komentarze:

  1. swietny rozdział. :) czekam na nastepny:*

    OdpowiedzUsuń
  2. :** cudowny rozdział

    OdpowiedzUsuń